Strona główna | Dodaj do ulubionych | Dziś 30 lipca 2010, imieniny Julity i Ludmiły | Wybierz kolor wortalu . . . . .
Aktualności klubowe Wywiady Nowości wydawnicze
Fotorelacje z imprez Relacje z imprez Spis klubów Kalendarz imprez Eventy
Sylwetki Oprogramowanie Sprzęt
Patronat Współpraca Redakcja Dj's Team Konkursy Linki Kontakt

Reklama








MDT Agency

PrologicMusic

DJ Maker official site

Mac de Vine

Ekwador







Aktualności klubowe

6.06.2009.Global Gathering@Tor Poznań,Przeżmierowo

6.06.2009.Tym razem termin kolejnego,globalnego spotkania klubowiczów z całej Polski i nie tylko,wyznaczyła data,niemalże,że matematycznie doskonała.Dwie szóstki oznaczały,że będzie to dzień idealny do spędzenia czasu w piknikowej atmosferze,przy ukochanych rytmach muzyki elektronicznej,na drugiej,polskiej edycji festivalu Global Gathering 2009.Tak,jak w roku poprzednim za organizację tego polskiego eventu odpowiadała rodzima agencja Msm Events,przy współpracy brytyjczyków z Angel Music Group,odpowiadających za markę Global Gathering na świecie.Miejscem docelowym imprezy,tak,jak w tamtym roku,był Tor Poznań,na poznańskim Przeżmierowie.Mając na myśli festival muzyki elektronicznej,każdy miał do dyspozycji różnorakie gatunki muzyczne:od trance'u,poprzez house,electro,techno,hardstyle i hardcore,a także znalazło się coś dla wielbicieli breakbeat&drum'n'bass.Można powiedzieć,że uczta gatunkowo-muzyczna czekała na "spragnionych" fanów,żeby zaspokoić ich muzyczne gusta i wystarczyło tylko znależć się i stać częścią tego muzycznego spełnienia.Apropo spełnienia,można jeszcze dodać,że data 6czerwca była określana jako tzn.Dzień Pocałunku,więc do pięknej,muzycznej poezji,można było dodać również osobiste,własne,miłosne uniesienia.




Pierwsza edycja imprezy,która dokładnie wypadała dzień póżniej ubiegłego roku,była wielkim,muzycznym wydarzeniem(w końcu była to pierwsza edycja Global Gathering w Polsce),które zgromadziło ogromną rzeszę fanów,ciekawych tego muzycznego festivalu nie tylko od strony muzycznej.W tym roku nie zwracając uwagi na tzn.kryzys gospodarczy,ostatecznie(pomimo drobnych artystycznych niedociągnięć) udało się zamknąć line-up na 68artystach.Do dyspozycji było 8scen:Lech Global Main Stage,Godskitchen Trance Arena,Red Bull Electric House Arena,Dj Mag Techno Arena,The Sound Of Q-Dance Arena,Open Air Terrace,X-Box Chillout,Global Deluxe Arena.Dodatkowo,oprócz upajania się chwilami przy muzyce elektronicznej,mieliśmy do dyspozycji szereg innych,niemuzycznych atrakcji:Speedball,Gladiatorzy,Strefa Matrix-Stylizacja Fryzur,Strefa X-Box,Quady,Bungee,Wspinaczka,Surfing Symulator,Bungee-Run,Zorbing,Rodeo Symulator czy Akrobacje Helikopterem Bell TAH-1F Cobra.Nie były to jednak wszystkie niespodzianki przewidziane przez organizatorów.Postanowiono(wzorem brytyjskiej edycji Global Gathering)zmienić plany,co do time-table imprezy.Wszystkie karty związane z występem artystów we wspomnianych godzinach,postanowiono odkryć dopiero w dniu imprezy,podając gotowy "rozkład jazdy" na specjalnych broszurkach dotyczących festivalu,od razu przy wejściu na event.Tak więc ujawnienie jednej z ważniejszych informacji,zostawiono dopiero na "deser".Miało to zaostrzyć jeszcze większy apetyt w głowach przybywających klubowiczów.Niezależnie od tego..........czas drugiej edycji Global Gathering Polska 2009 właśnie się rozpoczął.


Zeszłoroczna edycja imprezy można powiedzieć,że stała pod znakiem wszechobecnie udzielającego się kurzu,który tu i ówdzie przeszkadzał ludziom w potęgowaniu swoich emocji muzyką klubową.W tym roku,głównym założeniem eventu było właśnie wyeliminowanie tego uporczywego czynnika.W namiotach pojawiły się odpowiednie maty,które zakrywały uprzednio "podłogę" sceny,tak,by kurz nie przedostał się w rejony bawiących się klubowiczów.

Dla osób,które dojeżdżały z różnych stron Polski,meldując się na stacji PKP,dostawiono bezpłatne(dla posiadaczy biletów na Global Gathering Polska 2009)autobusy MZK,które kursowały niemalże co pół godziny w obydwie strony.

Impreza zaczynała się dokładnie od godziny 15ej(oczywiście zawsze z małym opóżnieniem),jej zakończenie planowano na godzinę 6rano.O tej godzinie przewidziano wejście dla wszystkich osób z normalnymi biletami(typu standard).Dla posiadaczy biletów Deluxe(tzn.vipowskich)wejście ustalono na godzinę 17tą.

Wejście na Tor Poznań było podzielone na posiadaczy biletów standard,tzn.wejście konkursowe oraz posiadaczy biletów Deluxe.W południowych godzinach rozpoczęcia imprezy,frekwencja pomału się zwiększała.

Podział scen,umiejscowienie szatni(ograniczonej),gastronomii,miejsc,w których dostępne były oddzielne atrakcje i nie tylko,pokazywała mapka,która została dołączona do broszurki przy wejściu na imprezę.


Jeżeli chodzi o same sceny,to dwie miały miano tzn.open-air'owych(scena główna oraz drum'n'basse'owa),pozostałe natomiast były umiejscowione w namiotach.Wystrój stanowczo nie odbiegał od zeszłorocznej scenografii,nowością można by rzec,była "holenderska scena" marki Q-Dance,"przywieziona dokładnie i odwzorowana na motywach prosto z Holandii.Sam wygląd scen nie rzucał się jednak za bardzo w oczy.Warto jeszcze wspomnieć,że każda ze scen "kończyła swoją muzyczną podróż" o wyżej ustalonej,nie zawsze tej samej,godzinie.






Nieodzowna część imprezy,czyli tancerki z Msm Models również miały swoje uczestnictwo podczas tego wydarzenia.




Najważniejszą rzeczą dla większości zebranych klubowiczów,była jednak,jednocząca wszystkich i wszystko,ogarniająca cały ten festival-muzyka elektroniczna(klubowa).

Lech Global Main Stage(start:18.00-koniec:5.30).

18.00-19.00 WaWa
19.00-20.00 Micky Slim(Wielka Brytania)
20.00-21.30 Junkie Xl Live(Holandia)
21.30-22.40 Kosheen Live(Wielka Brytania)
22.40-00.30 Axwell(Szwecja)
00.30-2.30 Groove Armada Dj Set(Wielka Brytania)
2.30-4.30 Above&Beyond(Wielka Brytania)
4.30-5.30 Dj W

Scena główna,która była sceną open-air'ową,startowała najpóżniej ze wszystkich scen,ponieważ dopiero o godzinie 18ej.Na sam początek(jak to już nadzwyczaj bywa),gdzie jeszcze pogoda nie dawała znać o sobie deszczem,zaprezentowali się sympatyczni panowie z Warszawy-Vic i Bojan,czyli popularnie znany duet WaWa,który od jakiegoś dłuższego czasu nie gościł już na polskich eventach,bardzo dobrze akurat wypadło,że ci panowie się u nas pojawili.Zaczęli dość spokojnie i electro-house'owo,gdzie publika pod główną sceną dopiero co zaczęła się zbierać.


Dokładnie godzinkę póżniej pojawił się na scenie,pierwszy zagraniczny artysta Mainstage-Micky Slim.Jemu oraz grającemu po nim Junkie'mu Xl-owi,już tak szczęście nie dopisało,ponieważ już gdzieś w połowie seta Micka,pogoda się popsuła i pojawiły się pierwsze opady deszczu.Ten drugi,znany z tego,że na ogół w jego setach używa wszystkiego(gatunkowo),tym razem postawił na dobrze znany electro-house,w nieco mocniejszej wersji.Potem mieliśmy okazję podziwiać pierwszy występ live-grupyKosheen.Podczas ich świetnego występu,mogliśmy usłyszeć głos przeuroczej wokalistki-Sian Evans,która przypomniała takie klasyki,jak:Hide U(z Tiesto)czy dobrze znane wszystkim Catch.Kiedy nadszedł czas przedstawiciela "szwedzkiej mafii"-mowa tutaj o Axwellu,wtedy pogoda jeszcze bardziej się popsuła.Jednak najzagorzalsi fani się jednak znależli podczas jego seta,który(jak można było w większości przewidywać)w całości przebiegał w mocno house'owych rytmach,w większości ze swojej własnej twórczości.Kolejną niewiadomą dla wielu,był występ Groove Armady.To,w czym w swoich setach brylował Junkie Xl,czyli powykręcane i połamane beaty,w nieco mniejszym stopniu zaprezentowali panowie z Wielkiej Brytanii,dodając jeszcze odrobinę electro-house'owego smaczku.


Poprzez padające opady deszczu,niektóre występy na głównej scenie się odrobinę poskracały i nieco parę minut po godzinie 2ej,mogliśmy ponownie zobaczyć na żywo panów z Above&Beyond(Paavo Siljaamaki,Tony McGuiness).Jeżeli chodzi o ten moment imprezy,to można bylo powiedzieć,że panowie uraczyli bawiącą się publikę swoimi najpiękniejszymi i najbardziej znanymi trackami,było dużo upliftingowej i progresywnej muzyki z bardzo często występujacymi wokalami,aż po prostu można było się rozpłynąć w opadach rzęsistego deszczu.


Na sam koniec,pojawił się najsympatyczniejszy i "największy duchem muzyki klubowej",polski artysta,dobrze znany klubowiczom w naszym kraju-Dj W.


Godskitchen Trance Arena(start:15.30-koniec:6.00).

15.30-16.00 Next Dj(Clublife Dj's Team)
16.00-16.45 Dragon
16.45-17.35 Tiddey
17.35-18.30 Sebastian Sand
18.30-20.00 First State(Holandia)
20.00-21.30 Orjan Nilsen(Norwegia)
21.30-23.00 Menno De Jong(Holandia)
23.00-00.30 Matt Darey(Wielka Brytania)
00.30-2.00 Kyau&Albert(Niemcy)
2.00-3.30 Joop(Holandia)
3.30-5.00 Leon Bolier(Holandia)
5.00-6.00 Second Mind

Namiot trance'owy w tym dniu miał i grał najdłużej.Wszystko zaczęło się już pół godziny po oficjalnym otwarciu bram.Na sam początek,swoje pół godziny(po dziwnych zmianach w timetable jeszcze przed samym festivalem)miał do dyspozycji Next Dj,należący do Clublife Dj's Team,oraz prowadzący swoją co poniedziałkową audycję WeLoveTrance.Jako artysta,miał chyba najmniej czasu by pokazać swoje umięjętności.Mimo tego,że występ można powiedzieć,"otwierał" drugą edycję Global Gathering Polska 2009(15.30),to bardzo się podobał tym,którzy pomimo wczesnej godziny,pokusili się posłuchać tego artysty i sprawić sobie świetną rozgrzewkę na dalszy ciąg imprezy.Początek seta zabrzmiał nieco znajomo,Dj Shah feat.Adrina Thorpe-Back To You,w remiksie Aly&Fila,potem udało się jeszcze usłyszeć Ummeta Ozcana,w świetnym połączeniu,którego dane mi było słuchać po raz pierwszy,by móc na sam koniec rozkoszować się przepiękną wersją kawałka Armina Van Buurena,Luke Warner & Mat Lock & Daniel Kandi vs Armin van Buuren & Justine Suissa - Deep Burned With Psychosis (Next DJ re-mashup),które w dalszym ciągu imprezy można było jeszcze usłyszeć ponownie na sam koniec,na tej samej scenie.Podsumowując,jako,że akurat udało mi się trafić na set tego artysty,mogę spokojnie powiedzieć,że naprawdę nieobecni fani muzyki trance mają czego żałować,był to świetny początek imprezy.


Następnym artystą był również dobrze znany polskiej publice-Dragon.Rozpoczął swoim,tradycyjnym intro,ale także podczas jego seta bawili się tylko nieliczni.Dalej kontynuował ten,którego występ na festivalu został potwierdzony i ogłoszony wręcz w ostatniej chwili-Tiddey.W namiocie trance również z niecodziennych przyczyn,timetable się trochę zmienił podczas trwania imprezy.Następny artysta,Sebastian Sand,nie dotarł na czas swojego seta,z powodu wzmożonych kontroli drogowych policji.Po nim w "rozkładzie jazdy" przewidziani byli First State.Chociaż trafiłem powoli na końcówkę tego seta,to powiem,że napewno się nie zawiodłem,choć słyszany nie w całości,ale był to jeden z najlepszych setów tego wieczoru.


Z parominutowym opóżnieniem zameldował się na scenie Orjan Nilsen.Nie mogło zabraknąć jego najpopularniejszych tracków w postaci La Guitarry,Soulflayera czy Bloodtrain.Dalej już było coraz lepiej,gdzie dla niektórych,jednego z najlepszych setów zagrał Menno De Jong.


Przed północą zaprezentował się kolejny artysta z Wysp,Matt Darey.W wielu momentach było zdecydowanie mocniej,z wręcz miażdżącymi liniami basowymi,gdzieniegdzie przemieszczając nutkę vocalu pod adresem uroczej,Macelli Woods.Kyau&Albert,tego duetu nie trzeba było nikomu przedstawiać.Panowie z Euphonic Records są bardzo uwielbiani w Polsce i nie tylko,toteż każdy przyjazd do naszego kraju wywołuje u naszych,rodzimych klubowiczów,niebywałą euforię.Przy takim secie nie warto,dosłownie nie można się nudzić.Końcóweczka należała już do panów z Holandii-Joop-a,którego znowu miło było usłyszeć po jakimś czasie nieobecności w Polsce.Nie zabrakło starych wyjadaczy,jak The Future czy Act Of God,a także nieco terażniejszej Pradery.


..........oraz Leona Boliera,który po Revolution 2007,kiedy miałem go okazję ostatni raz usłyszeć na żywo,trochę mnie rozczarował,to po swoim 1,5h secie na Global Gathering,zmieniłem zdanie i mniemanie o tym artyście o 360stopni.Muzyczne chwile były nie do opisania,a nogi i całe ciało,pomimo ogarniającego powoli zmęczenia,same podrywały się do tańca.Posejdon czy Last Light Tonight,to tylko niektóre z wielu muzycznych stosów,które serwował nam jeden po drugim pan Bolier.Na samo zakończenie pojawił się kolejny polski akcent,formacja Second Mindspod poznańskiego Buku,która zaserwowała nam premierowo swój najnowszy utwór oraz po raz kolejny zaserwowała perełkę Armina Van Buurena-Burned With Desire,w cudownej wersji,która pojawiła się już na początku mojej przygody w tym namiocie."Scena" Trance na Global Gathering Polska 2009 spisała się celująco.

Dj Mag Techno Arena(start:16.00-koniec:6.00).

16.00-17.00 DeePlay
17.00-18.00 Poziom X
18.00-19.00 Marcin Żyski(Zokratez)
19.00-20.00 Carla Roca
20.00-21.30 Peter Pain
21.30-23.30 Umek(Słowenia)
23.30-1.30 Josh Wink(Stany Zjednoczone)
1.30-3.30 Dubfire(Stany Zjednoczone)
3.30-5.00 Felix Kroecher(Niemcy)
5.00-6.00 Elmar Strathe(Niemcy)

Scena Techno pod marką czasopisma klubowego Dj Mag Polska,również cieszyła się niemałym zainteresowaniem.Tutaj start nastąpił o godzinie 16.00.Na początek mieliśmy do dyspozycji trochę tech-house'u w osobach Deeplaya oraz Poziom X.Sam redaktor naczelny Dj Maga-Marcin Żyski(Zokratez),grający dokładnie po nich zaczął również spokojnie,ale w miarę rozwoju swojego seta,robiło się technicznie coraz mocniej.Nastrojowo i klimatycznie było to podporządkowane występującej niebawem Carli Roce.Fanom muzyki techno oraz uczestnikom Tunnela Electrocity i nie tylko,nie było trzeba tej pani przedstawiać.Sam pognałem jak zrażony na jej występ.Karolina oczywiście nie zawiodła,dając popis "technicznej",żywej,szybkiej muzyki,nie zwalniając tempa ani na chwilę.Po niej,ostatnim naszym przedstawicielem na tej scenie był "Piotruś" Pain,którego mogliśmy niedawno usłyszeć na ostatnim evencie Msm-Godskitchen Urban Wave,w Hali Stulecia we Wrocławiu.Muzycznie było nawet podobnie,jak niecałe dwa miesiące temu,większość propozycji w klimatach bardzo progresywnych.Faworyt wielu,słowak Umekzagrał w swoich klimatach-było czasami wręcz bardzo techowo,a przede wszystkim melodyjnie.Przed godziną 0.00 dał znać o sobie Josh Wink,występując tym razem trochę odmiennie w tzn.loczkach.Tutaj dominował w większości house,czasami przeszło nam przez uszy coś a'la tech.Były również tak dobrze znane "banany",z najnowszego albumu Josha.


Następne dwie godziny i kolejny artysta zza oceanu-Dubfire.Wielu uważało,że to on będzie pionierem sceny techno podczas tego muzycznego wydarzenia.Pionierem,to on może nie był,ale swoje pokazał.Bez Roadkilla i RibCage nie mogło się obyć.


Felix Kroecher,artysta niespodziewany,niewyżyty i niezwykły.Podczas swojego seta nie mógł odejść od swoistego ukazywania własnej euforii,poprzez własne show z tańcami na konsolecie i nie tylko(tym razem się nie rozbierał).Muzycznie mieliśmy również do dyspozycji niesamowity misz-masz:techno,elektro,house,we wszystkich odmianach.


Po secie Felixa ostatnie brzmienia należały do,bliżej nieznajomego polskiej publice-Elmara Strathe,który jeszcze kilka tygodni wcześniej był przewidziany jako artysta sceny chilloutowej.W całości spokojnie napewno nie było,nawet momentami bardzo mocno,szkoda tylko,że już o tej godzinie publika nieco uszczuplała.

Red Bull Electric House Arena(start:17.00-koniec:6.00).

17.00-18.00 Clock House
18.00-19.00 Pete Overman
19.00-20.00 Inox
20.00-21.30 Martijn Ten Velden(Holandia)
21.30-23.30 John Dahlback(Szwecja)
23.30-1.30 Josh Gabriel(Stany Zjednoczone)
1.30-3.30 Mark Knight(Wielka Brytania)
3.30-5.00 Lucca(Czechy)
5.00-6.00 Andrew Sommers a.k.a.Ando

Dobrego electro i house'u nigdy za wiele,takie przesłanie panowało na kolejnej scenie.Początek i duet Clock House oraz Pete Overman,którzy zaczęli wdrążać temat muzyki house na dobre,powoli przechodząc od tych najlżejszych do trochę mocniejszych odmian.Następnie mogliśmy już podziwiać "czysty" sam w sobie electro-house,za sprawą Inox-a.Następnie,swoje 1,5h dostał,długo oczekiwany przez niektórych w naszym kraju-Martijn Ten Velden.Zaprezentował jednak nieco trochę lżejsze,house'owe klimaty,oczywiście nie zapominając o parkietowym wymiataczu,Wish U Would,które u nas jest dobrze znane wszystkim,więc euforia bawiących ludzi nie była przypadkowa.


Kolejny,"nasz dobry znajomy" z wrocławskiej edycji Godskitchen-John Dahlback.On również postawił tego wieczoru na electro-house.Czego nie mogło zabraknąć spod jego ręki.........oczywiście był jak zawsze...........popularny Blink.Josh Gabriel czyli połowa dawnie dobrze prosperującego duetu Gabriel&Dresden dała trochę mocniej od siebie:tech-house,progressive,momentami przebłyskujące techno,znalazło wiele uznania,choć co po niektórych,którzy postawili u Josha na bardziej delikatne klimaty,nieco zdziwiło,oczywiście na plus.


Mark Knightw Polsce był chyba najbardziej oczekiwaną gwiazdą sceny electro-house.Nie zawiódł chyba nikogo z niedowiarków...........powiedzmy dosadniej,niektórych "zmiażdżył" totalnie swoim setem.Mocny tech-house w jego wykonaniu z czasem przechodził w ostro brzmiące i wiercące w organizmach i głowach ludzi-techno.Ci,którzy mieli okazję przeżyć całe 2godziny z Markiem,potem opowiadali swoim znajomym,jak powinni żałować nieobecności na występie tego artysty.Luccaoprócz nienagannej urody pokazała muzycznie,że również cały czas jest w dobrej formie.Zaczęło się powoli od tech-house'u,przemierzając w czasie przez nutkę electro,z silną domieszką współczesnego techno.Kilka tracków przypomniało jeszcze o jej ostatnim albumie Reformation:Noise Tone,Quantum,Reformation czy Black Tech oraz Bodydance.Całą mieszankę electro-house zakończył Andrew Sommers a.k.a.Ando


The Sound Of Q-Dance Arena(start:16.00-koniec:6.00)

16.00-17.00 Cue Factor
17.00-18.00 ResQ
18.00-19.00 Fausto
19.00-20.00 Radial Playerz
20.00-21.30 Stephan a.k.a.Stephy(Włochy)
21.30-23.00 Profyler(Holandia)
23.00-00.30 Balistic(Holandia)
00.30-2.00 Coone(Belgia)
2.00-3.30 Lady Dana(Holandia)
3.30-5.00 Luna(Holandia)
5.00-6.00 Panic(Holandia)
16.00-6.00 Mc V(Holandia)

Scenę hardstyle & hardcore holenderskiego Q-Dance'u można podsumować krótko lecz treściwie:duże zainteresowanie i wielkie szaleństwo muzyczne do samego końca.Początek jednak nie zapowiadał nic dobrego..........podczas seta pierwszego artysty-Cue Factora,dwa razy chyba wysiadał prąd,którego wcześniej również nie było o godzinie 16ej.Mimo to,kawałek seta z przerwami-nie wyszedł najgorzej.


Tutaj po drobnych problemach,potem od razu wszystko doszło do normy i cały namiot tętnił przez cały czas życiem.Jeśli miałbym wymienić najlepsze sety tego wieczoru na holenderskiej scenie,to napewno nie można było przejść bokiem przez świetny set Fausto,Balistic czy Coone'a.............


.............Lady Dany............


a także Luny,który swoim tegorocznym setem na żywo w klubie Wyższy Wymiar w Katowicach,obudził mnie i jeszcze bardziej zainteresował do muzyki hardstyle,nie tylko do posłuchania w domu,a także na imprezach klubowych lub tego typu eventach.


Całość artystów na scenie swoim głosem od poczatku do końca wspierał,niezmordowany Mc V.


Trzeba przy tej scenie również wspomnieć,że scenografia była tutaj najbogatsza gatunkowo.Wizualizacje i lasery najlepiej odwzorowywały się w połączeniu z mocnym beatem,przy szalejących i skakających w spażmie euforii ludziach.


X-Box Chillout(start:17.00-koniec:4.00).

17.00-19.00 Jacob
19.00-21.00 Insane
21.00-23.00 Christopher Gruening
23.00-1.00 Jacob
1.00-2.00 U-Nick
2.00-3.00 Venti Otto
3.00-4.00 Charlie

Scena chilloutowa nie odgrywała większej roli,wśród bawiących się klubowiczy.Można rzec,że była tzn.odskocznią i odpoczynkiem od mocniejszej muzyki elektronicznej,gdzie każdy mógł przy okazji zamienić ją na gry komputerowe i nie tylko.

Global Deluxe Arena(start:17.00-koniec:5.00).

17.00-17.45 Insane
17.45-18.30 U-Nick
18.30-19.30 Dap
19.30-20.30 Gregory
20.30-21.30 Adamus
21.30-22.30 Pete Overman
22.30-00.30 Maxx
00.30-2.30 Glasse
2.30-4.00 Christopher Gruening
4.00-5.00 Venti Otto

Na Deluxe Stage,czyli scenie dla tzn.posiadaczy biletów VIP,przeważnie,jak nie zawsze,króluje nieco spokojniejsza muzyka.Tym razem była to muzyka house,z jednym tylko wyjątkiem,na której zagrał,spóżniony już po policyjnej kontroli-Sebastian Sand.

Open Air Terrace(start:16.00-koniec:1.00).

16.00-17.30 Switch
17.30-19.00 Breakbeat Propaganda
19.00-21.00 Aphrodite
21.00-23.00 Grooverider
23.00-1.00 Dj Hype&Mc Daddy Earl

Gdybym miał wybrać scenę,która nie zachwyciła na tegorocznej edycji Global Gathering Polska 2009,to nie tylko ja,ale większość ludzi tam zebranych,wybrałoby scenę drum'n'bass,która okazała się tegorocznym niewypałem.Bawili się od czasu do czasu tylko nieliczni,których można bylo nawet niekiedy wskazać na palcach jednej ręki.Obawiam się,że żywe legendy:Aphrodite,Grooverider czy Hype,jeszcze nie mieli okazji zagrać dla takiej publiczności.Co z tym zrobić???!!!Według mnie możnaby(jeżeli pomysł na takową scenę przetrwa na następny rok)stworzyć ową scenę w małym namiocie,łącząc ją np.z chilloutem.Ale to już wszystko zależy od myśli i pomysłów na następny rok.

Oprócz muzyki elektronicznej na festivalu mieliśmy do dyspozycji również wiele niemuzycznych atrakcji,których zainteresowanie również było znikome,nie tylko z powodu padających opadów deszczu.Największą uwagę i zainteresowanie zgromadziły:pokaz helikoptera oraz skoki na bungee.Reszty,gdyby nie było,to napewno nikt nie zwracałby na to jakieś większej uwagi.



Druga edycja Global Gathering Polska 2009 upłynęła pod znakiem deszczowej pogody.Jednak dla tych,którzy pojawili się na tym festivalu,pogoda była nie straszna.Wszystko zrekompensowała wszechogarniająca muzyka elektroniczna,która,jak mówią,nie dzieli,ale łączy ludzi.Pod tym względem festival był różnoraki gatunkowo,gdzie każdy mógł znależć coś dla siebie i napewno znalazł,rozpływając się przy gorących dżwiękach muzyki,nawet "na mokro".Wielki szacunek dla wszystkich klubowiczów,którzy pomimo zapowiadanych opadów deszczu,postanowili być częścią tego wydarzenia.Dla nich nie było ważne,czy będzie mokro czy sucho,ważna dla nich była muzyka i wszechogarniające szaleństwo,w towarzystwie szczęśliwych i bawiących się ludzi.

Data publikacji : 22 czerwca 2009 godz. 10:53
Wykonanie Peter Soft 2008 | Muzyka klubowa - Wortal Muzyki Klubowej Club Life wszelkie prawa zastrzeżone © | Alfa Version
Aktualności klubowe Wywiady Nowości wydawnicze Fotorelacje z imprez Relacje z imprez Spis klubów Kalendarz imprez Eventy Sylwetki Oprogramowanie Sprzęt Patronat Współpraca Redakcja Dj's Team Konkursy Kontakt muzyka grecka