Strona główna | Dodaj do ulubionych | Dziś 23 maja 2012, imieniny Iwony i Dezyderego | Wybierz kolor wortalu . . . . .
Aktualności klubowe Wywiady Nowości wydawnicze
Fotorelacje z imprez Relacje z imprez Spis klubów Kalendarz imprez Eventy
Sylwetki Oprogramowanie Sprzęt
Patronat Współpraca Redakcja Dj's Team Konkursy Linki Kontakt

Kalendarz imprez

Maj 2012
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   
- Zapraszamy na...

- Brak imprez

Reklama








MDT Agency

PrologicMusic

Ekwador











Aktualności klubowe

Co słychać u Carlo Calabro?

W pewnych epizodach kariery każdego producenta czy też didżeja przychodzą momenty, w których trzeba podjąć mniej lub bardziej ważne decyzje. Zazwyczaj ciężko z wyprzedzeniem ocenić (zwłaszcza z perspektywy obserwatora) co będzie dla danego artysty bardziej lub mniej korzystne. Jedno na pewno można stwierdzić - zwykle postępują oni jak reszta „towarzystwa” lub działają indywidualnie nie zwracając uwagi na innych. Do tego drugiego „worka” z pewnością możemy wrzucić naszego rodaka - Carlo Calabro. Ostatnio było o nim cicho, ale wcale nie oznacza to, że zbijał bąki. Rzućmy zatem okiem tudzież uchem.

 



Carlo Calabro Label


Tak jak widzicie u góry. Pierwszy release „Rainman” wyjdzie na świat 11 lipca, a kolejny zaplanowany jest na przełom sierpnia i września. Więcej szczegółów odnośnie samego wydawnictwa zapewne zdradzi nam Carlo: „W pewnym momencie złapałem się na tym, że mam na dysku kilka ukończonych produkcji gotowych do wydania. Uświadomiłem sobie, że jest to dobra okazja, aby ruszyć z czymś własnym i stanąć niejako obok grupy, której członkami jest większość ludzi produkujących muzykę, a ich „być albo nie być” jest w pełni uzależnione od większych lub mniejszych wydawnictw, które często traktują producentów tylko jako dostarczycieli materiału do sprzedaży. Nie wspominam tutaj o takich rzeczach jak brak odpowiedniej promocji czy niewynagradzanie za sprzedaż (a jednak wspomniałem), bo to bardzo popularne przypadki. Nawet labele-giganci poświęcają większość swojej uwagi głównie „grubym” nazwiskom ze swojego katalogu wydawniczego. Oczywiście nie ma większego zastrzyku promocji dla producenta niż kontrakt podpisany z dużą wytwórnią, ale zawsze jesteśmy zdani na łaskę osób trzecich jeśli mowa o długofalowym planowaniu kariery i nawet tuzin wydanych singli może niewiele pomóc (zwłaszcza jeśli sami jesteśmy mało obrotni),a nie zawsze trafimy w dobre miejsce. Działając na własną rękę wiem, że jeśli coś idzie nie tak, to ja to spieprzyłem i tu przychodzi ta dodatkowa motywacja, aby nie dopuszczać do takich sytuacji. Głównym minusem jest fakt, że niejako zaczynasz od zera i na początku odzew może być niewielki. Dodatkowo wiedzieć trzeba, że sukcesy przychodzą na zasadzie ewolucji, a nie rewolucji. Ale nawiązując do poprzedniego zdania – tylko ty sam możesz zrobić sobie dobrze, ale za to nikt ci nie będzie mówił jak masz to robić;)”. Więc tak to wygląda w telegraficznym skrócie, jeśli chodzi o przemyślenia Carlo Calabro. A jak to będzie działać od strony technicznej? „Podpisałem umowę z niemieckim dystrybutorem, który ogarnia także wydawnictwa takich artystów jak Luciano, Ricardo Villalobos, Loco Dice, Bob Sinclar czy John Dahlback. Automatycznie po podpisaniu umowy Carlo Calabro Label znalazł się w ponad 200 sklepach włączając w to nawet OVI Store z dzwonkami na telefony Nokia. Stroną publishingową będzie zajmować się Carlo Calabro Publishing otwarty pod skrzydłami jednego z największych publisherów w Europie - Talpa Music. Kolekcjonowaniem tantiem zajmie się także holenderska Buma/Stemra. Także wszystko wydaje się być dopięte na ostatni guzik. Potrzeba tylko dobrej muzy z jajami;)”. Odsłuch pierwszego singla pod tekstem. Oceńcie ile jaj ma ten numer i oczekujcie za kilka tygodni informacji o kolejnym.

 



Carlo Calabro - Rainman (Original Mix) [preview]

 


Pushing The Bar i mashup Ottavianiego


Autorska audycja Carlo Calabro ciągle w eterze i ciągle ma się dobrze. Do aktualnych broadcasterów - Digitally Imported (które to jest niejako domem dla show) i naziemnego Safari Radio z Grecji (wspominaliśmy o tym poprzednim razem), doszły brazylijskie Dance Paradise, węgierskie Radio Törökszentmiklós (stacje naziemne) i czeskie Sensation Factory. Dodatkowo jako ciekawostkę dorzucamy fakt, iż w okolicach marca w dobrym stylu odkurzony został remix, który Carlo Calabro jakiś czas temu zrobił dla George'a Acosty (utwór „Elastik People”). Na kilku festiwalach można było usłyszeć mashup tego właśnie kawałka z „No More Alone” Giuseppe Ottavianiego autorstwa samego Włocha.

 


 



Wracając do tematu labelu, jeśli zastanawiacie się, czy Carlo ma w planach wydawać muzykę innych producentów, to zapewnia, że „Tak – jeśli numer potrafi wbijać gwoździe”. Najbliższa okazja, aby usłyszeć dużo dobrej muzy na żywo w wykonaniu tego producenta, to 14 sierpnia w Klasztorze Cystersów w Lubiążu. Tam bowiem obok takich gwiazd jak ATB, Dubfire czy Sasha będziecie mogli usłyszeć Carlo Calabro podczas szóstej edycji Electrocity.

 

 

 

Zredagował:Ariel Poślednik

 

KOMENTUJ NA FORUM

Data publikacji : 11 lipca 2011 godz. 22:52
Muzyka klubowa - Wortal Muzyki Klubowej Club Life wszelkie prawa zastrzeżone © | Alfa Version
lakiernia proszkowa bariery drogowe korepetycje kościan galeria faktoria
części jeep kosmetyczka czempiń fryzjer czempiń solarium czempiń Aktualności klubowe Wywiady Nowości wydawnicze Fotorelacje z imprez Relacje z imprez Spis klubów Kalendarz imprez Eventy Sylwetki Oprogramowanie Sprzęt Patronat Współpraca Redakcja Dj's Team Konkursy Kontakt muzyka grecka okna koscian gięcie rur