Strona główna | Dodaj do ulubionych | Dziś 30 lipca 2010, imieniny Julity i Ludmiły | Wybierz kolor wortalu . . . . .
Aktualności klubowe Wywiady Nowości wydawnicze
Fotorelacje z imprez Relacje z imprez Spis klubów Kalendarz imprez Eventy
Sylwetki Oprogramowanie Sprzęt
Patronat Współpraca Redakcja Dj's Team Konkursy Linki Kontakt

Reklama








MDT Agency

PrologicMusic

DJ Maker official site

Mac de Vine

Ekwador







Aktualności klubowe

Dzień W Parku 2009 - relacja clublife.com.pl

W gronie przegranych pozostały takie kraje,jak Holandia czy Niemcy.Za punkt docelowy obrano sobie świetne miejsce w samym centrum-Tor Regatowy Malta w Poznaniu.Początek miał wyglądać czysto sportowo,ale już w tym roku plany nieco się zmieniły.Polska agencja Msm Events w porozumieniu z holenderską Alda Events wpadły na pomysł dorzucenia do sportowego aspektu mistrzostw,odsłony nieco muzycznej,klubowej czyli innowacyjnego pomysłu na Otwarcie Mistrzostw Świata w Wioślarstwie,które po raz pierwszy dostały odbywały się w Polsce.Po krótkich rozmowach zainteresowanych z burmistrzem miasta Poznania,prezydentem Międzynarodowej Federacji Towarzystw Wioślarskich,prezesem Polskiego Związku Towarzystw Wioślarskich oraz prezesem Wielkopolskiego Związku Towarzystw Wioślarskich,ustalono i przyjęto pomysł organizacyjny na to wydarzenie.Agencja Msm Events oraz Alda Events dostały więc prawo organizacji,którą miał zaszczycić sam,najlepszy Dj na świecie(obecnie)-Armin Van Buuren.To wszystko miało jak najlepiej zapowiadać już następnego dnia,trwałą rywalizację o medale wśród zawodników z 54narodowych ekip.Hasłem przewodnim polskich mistrzostw była święta myśl zwycięzców:"my już wygraliśmy".





W dniu 21.05.2009 odbyła się oficjalna konferencja prasowa w Poznaniu zorganizowana przez Agencję MSM Events oraz Komitet Organizacyjny Mistrzostw Świata w Wioślarstwie. Na konferencji ogłoszony został fakt, że impreza „A Day At The Park” zostanie mocno związana z odbywającą się w Poznaniu, ogromną imprezą sportową – Mistrzostwami Świata w Wioślarstwie, a właściwie z jej otwarciem. „A Day At The Park” nie było więc już tylko nowym wydarzeniem eventowym na rynku muzycznym, na którym główną gwiazda będzie Armin van Buuren, a stało się unikatowym połączeniem muzyki oraz sportu! Po raz pierwszy, mieliśmy możliwość oglądać takie niezwykłe połączenie na Otwarciu Igrzysk Olimpijskich w Atenach.

„A Day At The Park” zapowiadało się jako impreza dzienna w godzinach od 13.00 do 23.00, która odbędzie się 22 sierpnia 2009 roku na terenie Toru Regatowego Malta (Polana Harcerzy) w Poznaniu. Będzie to zapewne jedyna w swoim rodzaju okazja dla fanów muzyki klubowej, jak również dla wszystkich ludzi interesujących się sportem. Z pewnością będzie niezwykłą niespodzianką fakt, że oprócz samego występu, Armin będzie brał czynny udział w ceremonii otwarcia – włączając w to prezentację drużyn z różnych krajów. Jest to z pewnością wydarzenie na skalę światową!

Oprócz samego Armina,pojawili się polscy:Charlie,Maxx,Andrew Sommers a.k.a.Ando,Neevald oraz zagraniczni artyści:Matthew Dekay z samej ojczyzny Armina,Jerome Isma-Ae z Niemiec.

Organizatorzy muzycznego wydarzenia postanowili również,pomimo wczesnej pory zakończenia ceremonii,zorganizować coś dla przybyłych klubowiczów.Tego samego dnia miały się jeszcze odbyć dwie imprezy After Party.

Pierwsze After Party miało odbyć się w bezpośrednim sąsiedztwie Polany Harcerza czyli na Polanie Piknikowej,dostępne dla klubowiczów którzy wzięli udział w imprezie „ Dzień w Parku”-i miało trwać od 23.30 aż do 5 rano,gdzie pojawili się wyłącznie polscy artyści: Tiddey, Next Dj,Peter Pain, Dragon, Venti Otto, Christopher Gruening,Ronald de Foe, Vojt van Twistigen, Dino oraz Dap.

Drugie After Party VIP zorganizowano w poznańskim klubie Habana (ul. Paderewskiego 10) w godzinach od 23.30 do 6 rano.Na imprezie swoją obecność potwierdzili:Armin van Buuren, Matthew Dekay, przedstawiciele teamu Armada oraz Alda Events jak również przedstawiciele mediów, sponsorów oraz zaproszeni goście. Tu również line-up był bardzo interesujący-Jerome Isma-Ae, Audio-Contrast, Majestic, Jacob, Charlie. Nie wykluczone, że za deckami miał wystąpić nawet sam Armin.




Impreza Dzień W Parku można powiedzieć,że była pomostem między kulturą klubową a sportową,dochodził do tego jeszcze tym razem tzn.wątek prorodzinny i piknikowy.Było to szczególnie ważne,ponieważ po raz pierwszy ograniczenia wiekowe były tak charakterystycznie podzielone,a na Maltę,mógł dosłownie przyjść każdy,nie ważne,w jakim wieku.

Osoby mające poniżej 18roku życia,musiały mieć swojego pełnoprawnego opiekuna,pojawiały się również całe rodziny z dziećmi,dla których były uprzednio wyznaczone specjalne strefy na maltańskim obiekcie.

Całość miała swój początek wyjątkowo wcześnie,dokładnie o godzinie 13.00.Charakter wydarzenia miał na celu tym razem podkreślenie wartości sportowej,jaką miała być Ceremonia Otwarcia Wioślarskich Mistrzostw Świata,organizowanych właśnie w tym roku w Polsce.Koniec zapowiadany był na godzinę 23,czyli dokładnie po zakończeniu muzycznego seta Armina Van Buurena.

Umiejscowienie całego,dostępnego terenu na Polanie Harcerza oraz Polanie Piknikowej(After Party)nie spotkało ze sobą żadnych problemów.Jedynym wyjątkiem na terenie imprezy był brak szatni.


Główna scena open-air bardzo przypominała tą z niedawnego Global Gathering,z tym wyjątkiem,iż "wewnątrz" znajdowały się połączone z konstrukcji LED-owych dwa,ogromne drzewa,które mogliśmy również podziwiać na samym plakacie imprezy.Oprócz tego,po bokach zostały umiejscowione dwa ekrany(po jednym z każdej strony),a także z obydwóch stron znajdowały się tzn.choinki z flagami 54państw(po 27na każdej),uczestniczących w samych mistrzostwach.Największy efekt samej scenografii mogliśmy podziwiać podczas zapadającego zmroku.







Wszystko się jednak zaczęło już bardzo wcześnie,od wczesnych godzin południowych.Ceremonia otwarcia mistrzostw połączona z głównym odbiciem muzyki klubowej miały charakter dzienny.

13.00 Otwarcie bram
13.00-13.30 Charlie(warm-up)
13.30-14.30 Andrew Sommers a.k.a.Ando
14.30-15.30 Maxx
15.30-16.30 Neevald
16.30-18.15 Matthew Dekay(Holandia)
18.15-20.00 Jerome Isma-Ae(Niemcy)
20.00-20.45 Ceremonia Otwarcia Mistrzostw Świata w Wioślarstwie 2009
20.45-23.15 Armin Van Buuren(Holandia)

Dokładnie parę minut po godzinie 13ej wszystko się zaczęło.Mimo wczesnej pory,z czasem powoli było widać,że ludzie-nie tylko klubowicze,ale też osoby,których zainteresował głównie aspekt sportowy tego wydarzenia,tłumnie przybywali nad maltańską Polanę Harcerza.Przy początkowych setach Charliego i Andrew Sommersa,w których głównie dominowała muzyka house,było widać,iż wczesna pora otwarcia rozleniwiła wiele osób na relaks przy świeżym powietrzu przy skocznych rytmach niż na to,żeby od razu rzucić się w wir muzycznych szaleństw.


Podczas ostatniego seta polskiego artysty w części głównej show-Neevalda,miejsce pod samą sceną zaczynało się powoli zapełniać.Kto znał dobrze lub zna Piotrka Neevalda,ten napewno wiedział,jakie muzyczne sztosy pojawią się głównie i czasami w jego KC'ie,standardowo z dominującą muzyką house oczywiście.Podróż przez plażowe rytmy,a także klubowe wydarzenia tegorocznych wakacji,zaczęła się od przypomnienia niedawnych momentów z dnia 6sierpnia,koncertu irlandzkiej grupy rockowej U2 w Polsce,w wydaniu With Or Without You,w pięknej aranżacji ze świetnym,melodyjnym vocalem."Zapraszali" również do zabawy,sam Gregor Salto z przyjaznym nastawieniem Your Friend czy Fonzerelli ze swoimi marzeniami w Dreamin.


Pierwszym,zagranicznym artystą był Matthew Dekay z Holandii,który szerszej,polskiej publiczności,nie był zbytnio i za bardzo znany.Tylko najstarsi klubowicze pamiętali jego świetny występ na Sound Empire,trzy lata temu we Wrocławiu i supporcie dla samego Armina Van Buurena.Wstęp mówił sam za siebie.........możnaby powiedzieć "wsiąść do pociągu byle jakiego" z Paulem Klakbrennerem Train z fragmentu Berlin Calling.Dalej już podróżowaliśmy kolejno w klimatach house,z delikatnym,ale bardziej wyważonym zejściem w stylu progressive oraz tech-house.Nieśmiertelny jak zawsze Underworld-Born Slippy,w wersji stricte light,a także ukłon w stronę "chemicznych braci"-Hey Boy,Hey Girl nie mogły przejść bez echa.Trudno było również nie być zadowolonym,kiedy artysta w taki sposób przekazuje pozytywną energię całym sobą.


Inaczej podszedł do spraw kontaktu z publiką Jerome Isma-Ae z Niemiec,skupiając większą część uwagi na miksowaniu swoich utworów i remiksów.Patrząc przez pryzmat ostatnich dokonań artysty,można było zgadnąć,że intro będzie miało jakiś prywatny i osobisty smaczek,i tak naprawdę było,kiedy usłyszeliśmy Smile When You Kill Me na sam początek seta.Sam Jerome kojarzony również bardziej z progresywnymi uczuciami muzycznymi,nie pominął również bardziej technicznych artystów,jak Umek,w You Might Hear Nothing czy delikatny,eklektyczny remiks Super8 & Tab Suru,w wykonaniu Martina Rotha.Nie wspominając o tym,że powoli zbliżaliśmy się do samej ceremonii otwarcia Mistrzostw Świata w Wioślarstwie 2009 przy zachodzącym słońcu Way Out West w pokryciu hołdem samego króla muzyki.........pop,Michaela Jacksona,w bardzo ostatnio popularnej wersji Stranger In Moscow.


Ceremonia otwarcia Mistrzostw Świata w Wioślarstwie 2009 rozpoczęła się kilka minut po 20ej.Było już wtedy gołym okiem widać,że większość zgromadzonych ludzi przybyła właśnie tego wieczoru,dla głównego prowadzącego ten obrządek,jak i dla samej gwiazdy tego wydarzenia,uznawanego za najlepszego DJ-a świata,Armina Van Buurena.Tłum wiwatującej publiczności nie przejął się tym,że zanim nastąpi set holenderskiego artysty,ma się odbyć cała konferencja związana z aspektem sportowym.Jednak w końcu po chwili krzyków i westchnień,w końcu się to wszystko zaczęło.Oprócz samego konferansjera,w tej wersji Armin,pojawili się również zaproszeni goście-prezydent Międzynarodowej Federacji Towarzystw Wioślarskich,Dennis Oswald,prezes Polskiego Związku Towarzystw Wioślarskich,Ryszard Stadniuk,prezes Wielkopolskiego Związku Towarzystw Wioślarskich,Aleksander Daniel oraz sam prezydent miasta Poznania,pan Ryszard Grobelny.Pomysł z tłumaczeniem zapowiedzi słownych artysty był strzałem w dziesiątkę lecz nie za bardzo wszystko wyszło sprawnie,włącznie z nie nadążającym głosem polskiego tłumaczenia.Początek ceremonii przeszedł w przemówienia zaproszonych gości.Co,jak co,ale w niektórych chwilach,tłum zachowywał się wręcz skandalicznie:gwizdy,jęki,zgrzyty,były w tym przypadku niepotrzebne,przecież każdy uprzednio wiedział wcześniej,iż przed występem Holendra,ma się odbyć uroczysta ceremonia otwarcia.Niektórzy nie zdawali sobie jednak z tego sprawy.

Przemówienia dopełniły filmy z udziałem przedstawicieli osad wioślarskich z wszystkich 54krajów,biorących udział w imprezie,przy tym godnie zostały zaprezentowane flagi narodowe,odsłaniające się jedna po drugiej na specjalnych "choinkach" z obydwóch stron sceny głównej.Sportowcy zapraszali w swoich narodowych językach widzów nad Maltę.Największy aplauz widowni wywołał oczywiście film z udziałem naszej Julii Michalskiej,choć burzę braw otrzymał również przedstawiciel Holandii,rodzinnego kraju didżeja Armina Van Buurena.To,co działo się,podczas odsłaniania flagi Rosji i Niemiec,to już kolejna kompromitacja ze strony wszechogarniającego tłumu(a może bydła w tym momencie),ale to już sprawa drugorzędna.Świetny pomysł zaprezentowali organizatorzy z zaśpiewaniem hymnu narodowego przez chór,wspomagany publiką śpiewającą a capella.



Podczas imprezy nie obyło się także bez przypomnienia zasług dla organizacji mistrzostw świata,zmarłego w czerwcu Macieja Frankiewicza.Gdy na telebimach pojawiły się krótkie filmiki z udziałem byłego wiceprezydenta,w niebo wzniosło się kilkanaście płonących lampionów-zniczy.Z kolei już po oficjalnej części uroczystości nad Polaną Harcerza rozbłysły kolorowe fajerwerki.Finałem całodniowej imprezy był ponad dwugodzinny didżejski set Armina Van Buurena.






Koło godziny 21ej w końcu,dla niebywałej większości,stało się to,co dla wielu było przełomowym momentem kulminacyjnym,za decki wziął się Armin Van Buuren.Nie jest,a wogóle żartem byłoby skłamać,że zgromadzeni ludzie zajęli sobie ten wieczór wyłącznie dla niego,o czym wskazywała niebywała frekwencja głównie o tej porze.Sam występ tegoż artysty wskazywał jednostajnie,że będzie to przepiękny wieczór z muzyką trance.Na początek został odtworzony,a nawet dosłownie odkurzony dawny projekt Gaia,w którego świetnie wpasowało się Tuvan,które zostało przyjęte jako klasyczne intro.Znając dobrze samego artystę,można było spodziewać się podjęcia tematu swojej twórczości podczas muzycznego seta.......ale i nie tylko.Communication czy Exhale wróciło trochę do klasyki muzyki z lat wcześniejszej ewolucji trance'u,dało się przypomnieć również niedawny Sunrise Festival w postaci jego samego soundtracka Symfo od panów z Rank1.Armin również nie zapomniał o "polskiej wersji" trance.Monsun,Aurora czy remiks Reborna od Krzysztofa Prętkiewicza,dobrze znanego nam jako Nitrous Oxide,były najlepszym odzwierciedleniem artysty w kierunku polskich twórców muzyki klubowej jak i wiwatującej przy tym publiki.Wiadomo również,że wszystkie kawałki,które gra sam zainteresowany,nie muszą być na porządku dziennym.Czy to może denerwować?Raczej jeszcze bardziej powinny spinać ciekawość ku temu,by spróbować je odkryć,a co najważniejsze mieć wielką satysfakcję się przy nich wyszaleć ze wszystkich sił.Tak było przynajmniej przy dwóch utworach:na pierwszy rzut oka rzuca się interpretacja Jorna Van Deynhovena do Ramsterdam,a potem już o niebo,niebo lepiej,przy dotąd bardzo świeżej i jeszcze niewydanej propozycji od Rogera Shaha i Signum-Healesville Sanctuary,w wersji od tego pierwszego.Koniec seta również był świetnie przygotowany przez takie klasyki,jak:Selu Vibra- Divine (Sean Tyas Remix) czy Direct Dizko od samego Sandera Van Doorna,definitywnie kończąc na swoim In & Out Of Love,w wersji jednego z najpopularniejszych ostatnio remikserów tego kawałka,Richarda Duranda.

Przez cały czas Armin nie dał odpocząć w żaden sposób tłumnie zgromadzonym fanom.Pojawił się na samym początku,w charakterystycznej ostatnio dla niego,białej koszuli.Bawił się wspólnie z wszystkimi cały czas,nie odstając nawet na chwilę od osobowego zarówno jak i muzycznego stanu euforii.Zdziwieniem po oficjalnym zakończeniu seta nie było,iż domagano się jeszcze upragnionego bisu........którym również Armin nie zawiódł.......choć niektórych kawałek Davida Guetty When Love Takes Over mógł trochę jednak zbić z trance'owego tropu,ale było to zarazem godne pożegnanie z muzycznym przesłaniem od samego artysty.


After Party

SCENA TECH(OPEN AIR)

23.30-1.00 Peter Pain
1.00-2.00 Venti Otto
2.00-3.00 Christopher Gruening
3.00-4.00 Ronald De Foe
4.00-5.00 Dap

SCENA TRANCE(NAMIOT)

23.30-00.45 Dragon
00.45-1.45 Next Dj
1.45-2.45 Vojt Van Twistigen
2.45-3.45 Dino
3.45-5.00 Tiddey

Bezpośrednio po oficjalnej części imprezy pod nazwą Dzień W Parku,odbyło się tradycyjne After Party,na sąsiadującej z maltańską Polaną Harcerza,Polanie Piknikowej.Składały się na to dwie sceny,jedna z nich,open-air,nazwana odgórnie sceną tech,druga natomiast w namiocie "trance".Można powiedzieć,że taki muzyczny rarytas dla wytrwałych tego dnia klubowiczów spełnił swoje oczekiwania.A w szczególności sety Dragona,na scenie "tech",czy Next Dj-a(z premierowym mashupem od siebie,stworzonym akurat na tę okazję Mark Andrez vs Oceanlab & Daniel Kandi - Another Good Day At The Park)oraz Tiddeya,w trance'owym namiocie.Co tu dużo mówić......świetna zabawa na całej,poznańskiej Malcie panowała do samego,białego rana.



Dzień W Parku 2009 z aspektem sportowym,czyli oficjalną Ceremonią Otwarcia Mistrzostw Świata w Wioślarstwie 2009 na poznańskiej Malcie można jak najbardziej uważać za udany,nawet wobec wczesnej pory jego organizacji.Wszystkie aspekty organizacyjne były pozamykane na ostatni guzik,a świetny pomysł z organizacją After Party wypalił w stu procentach.Jeżeli chodzi jednak o całą ceremonię otwarcia,nie można mieć również żadnych zastrzeżeń,myślę jednak,że lepiej byłoby wręczyć całą pałeczkę prowadzenia konferencji samemu Arminowi,tym razem bez wcześniej przyjętego scenariusza.Pomysł dobry do zrealizowania,ale napewno już nie w tym roku,jeżeli chodzi o sam aspekt sportowy,choć jednak takie klubowe wydarzenie podczas innego typu imprez sportowych,jest bardzo na czasie,tak,jak udana impreza tegoroczna,z Arminem Van Buurenem.Wypada więc pomyśleć o tym już prawie za okrągły roczek.Czyli.........prawdopodobnie do zobaczenia.......na następny roczek.......na Dniu W Parku 2010???!!!..........Zobaczymy.............

Relację z Dnia W Parku 2009 sporządził Ariel Poślednik(korek)+zdjęcia Monika Błaszczak(Diablica)oraz Marcin Piętak(pieniu85).

Wszelkie prawa zastrzezone. Kopiowanie treści bez zgody autora ZABRONIONA !!

Data publikacji : 13 października 2009 godz. 14:38
Wykonanie Peter Soft 2008 | Muzyka klubowa - Wortal Muzyki Klubowej Club Life wszelkie prawa zastrzeżone © | Alfa Version
Aktualności klubowe Wywiady Nowości wydawnicze Fotorelacje z imprez Relacje z imprez Spis klubów Kalendarz imprez Eventy Sylwetki Oprogramowanie Sprzęt Patronat Współpraca Redakcja Dj's Team Konkursy Kontakt muzyka grecka