Strona główna | Dodaj do ulubionych | Dziś 30 lipca 2010, imieniny Julity i Ludmiły | Wybierz kolor wortalu . . . . .
Aktualności klubowe Wywiady Nowości wydawnicze
Fotorelacje z imprez Relacje z imprez Spis klubów Kalendarz imprez Eventy
Sylwetki Oprogramowanie Sprzęt
Patronat Współpraca Redakcja Dj's Team Konkursy Linki Kontakt

Reklama








MDT Agency

PrologicMusic

DJ Maker official site

Mac de Vine

Ekwador







Aktualności klubowe

Relacja z enTrance 2009

Tym razem miejscem docelowym była Hala Łuczniczka w Bydgoszczy,gdzie nieprzerwanie od 2005roku odbywa się tam event EnTrance,organizowany przez polską agencję MDT Agency(Music Defeats Time). Od początku trwania,EnTrance zrzesza w swoim line-up artystów różnej marki,zarówno "starych wyjadaczy",którzy mają już uznaną markę,jak i młode,ciekawe talenty,które możemy zobaczyć niekiedy nawet po raz pierwszy w Polsce. Patrząc przez pryzmat wszystkich edycji,można powiedzieć jednak,że główny punkt oparcia wyboru artystów,najbardziej ma na celu promocję młodych gwiazd,zarówno polskiej,jak i zagranicznej sceny klubowej. Jest to tym o wiele ciekawsze,iż niektórych Dj-i i producentów,jeszcze nie było słychać w naszym,rodzimym kraju,a nawet niektórzy z nich pojawili się po raz pierwszy na evencie. Event EnTrance od swojego powstania zabookował się na dobre w Polsce ze świetnym skutkiem.

                                                            

 

W tym roku MDT postanowiło stworzyć kolejny trance'owy misz-masz, postawiono na rodzimych artystów,jak młody i obiecujący,pochodzący z Ostrowa Wielkopolskiego -Fafaq,poznaniak z krwi i kości -Jay Bae oraz koszaliński duet -Arthur K i Mac C,popularnie znani jako Soundplayers,holenderskie "młode wilki" -Steve'a Mulder'a i Sieda Van Riel'a,anglików -Garetha Emery'ego i Grega Downey'a, a także znany i lubiany w Polsce i nie tylko,niemiecki duet -Kyau&Albert.Wielbiciele muzyki trance nie musieli się więc obawiać o muzyczną oprawę tego wieczoru.

             

 

Powracając po raz kolejny do Hali Łuczniczka w Bydgoszczy miało się jeszcze w pamięci,niedawny event Trance Xplosion. W ostatnim czasie była to kolejna okazja spotkania z muzyką trance,tym razem na piątej już edycji EnTrance 2009.

W oparciu o time-table,kończący tym razem imprezę po godzinie 5 nad ranem,event startował już od godziny 18ej. Od samego początku Łuczniczka z minuty na minutę zaczęła się powoli wypełniać. Nie był to jakiś wielki i masowy napływ klubowiczów,ale było widać,że tej nocy,napewno Bydgoszcz nie będzie świeciła pustkami.

Wejście do hali ,pomimo dużego miejsca obiektu,mogło jednak trochę dziwić. Ludzie byli wpuszczani bez problemu,ale co jakiś czas robiła się jakaś niepotrzebna 10-15minutowa przerwa,przez co trzeba było czekać,choć tłumów przed halą nie było. Mankamentem było również to,że było otwarte tylko jedno wejście. Z wejściem dla prasy i fotografów nie było żadnego problemu.

Będąc już w środku można było uwierzyć,że hala może pomieścić nawet do 8000ludzi,a i było widać,że nie byłoby również problemów,gdyby nawet znalazło się i okrągłe 10000osób. Tego wieczoru na zapełnienie hali do ostatniego miejsca zbytnio nikt chyba nie liczył,ale tak i tak frekwencja świetnie dopisała. Organizacyjnie,problemów z szatniami i miejscem do uregulowania kurtek i innych rzeczy nie było,każdy miał również dostęp do wszelakich napoji(fani złocistego napoju mieli dostęp do piwa w puszce)i gastronomii.

Przejdżmy jednak do scenografii. Usytuowanie całej sceny znajdowało się na środku hali,gdzie znajdowała się tzn.Dj-ka(bardzo dobrym rozwiązaniem przez organizatorów był nieograniczony dostęp przez fotografów i prasę do sceny i występujących na niej artystów. Za miejscem dla artystów znajdował się wielki ekran,na którym mogliśmy podziwiać różnorakiego typu wizualizacje,jak również w krótkich odstępach czasu śledzić grę "na żywo" występującego artysty.

 

 

Głównymi aktorami tego widowiska byli jednak zaproszeni goście.Przed każdym z nich ukazywało się intro(w języku angielskim),przy którym na ekranie pojawiało się na końcu zdjęcie z widokiem artysty.

19.15-20.30 Fafaq(MDT Agency,Ostrów Wlkp.,Polska)

"Pierwsze skrzypce" tego wieczoru należały jednak do młodszego pokolenia. Rozgrzewkę zaczał członek MDT Agency-Fafaq(Fucking Annoying Frequently Asked Questions). Od czasu jego debiutu na Revolution 2007 minęły już prawie 2lata i było widać,że ten czas nie poszedł jednak na marne. Zaczęło się od tegorocznego hymnu Trance Energy 2009 - Rank1"L.E.D.There Be Light". Z każdą minutą zaczęło się robić bardzo ciekawie. Przeważały klimaty progresywne i upliftingowe. Nie mogło oczywiście zabraknąć "świeżego" hymnu Sieda Van Riela"Darklight"(EnTrance 2009 Anthem) oraz często granego przez Fafaqa,Markusa Schossowa"From My Heart". Po pierwszych nutkach parkiet zaczął powoli się zapełniać. Tego wieczoru pojawił się jeszcze raz Rank1,tym razem z Alexem Morphem"A Life Less Ordinary",a także Jochen Miller"Face Value",w remiksie Jonasa Stenberga czy Tatana"Spring Breeze" w wydaniu Martina Rotha. Od połowy seta zaczęły już panować bardziej mocniejsze,tech trance'owe klimaty,które jeszcze bardziej rozgrzewały,nie tylko będącą na parkiecie publikę,ale i zarówno tych,którzy dopiero przybyli na miejsce. Swoim setem Fafaq bardzo dobrze wkomponował się w imprezę.

20.30-21.30 Jay Bae(MDT Agency,Poznań,Polska)


Punktualnie 30minut przed 21szą,za konsoletą pojawił się przedstawiciel wielkopolskiej sceny klubowej,znany z wielu eventów agencji MDT(jest również jej przedstawicielem),ale nie tylko -Arkadiusz Żabiński ,dobrze znany jako Jay Bae. Od samego początku zaprezentował szeroko pojęty klimat muzyki trance,od vocalu Cj Stone'a"Shining Star" w "nowostylowym" remiksie Martina Rotha,po bardziej znane,mocniejsze klimaty Public Domain"Operation Blade"w wersji na 2009rok od Scott Project. Jay Bae świetnie bawił się za konsoletą,co potwierdzał coraz bardziej z każdym nowym kawałkiem-ponownie pojawił się Jochen Miller,a także Sander Van Doorn jako Sam Sharp w "Roundabout". Ciekawostką w jego secie było pojawienie się Axwella,w edycji kawałka Abela Ramosa"Rotterdam City Of Love",może dlatego,że bardziej "znamy" Arka z grania jego cięższych klimatów. Pojawiła się również perełeczka od The Prodigy"Mindfields". Szkoda tego wieczoru,że można było słuchać tych pięknych rytmów tylko godzinę(time-table).

 

21.30-22.45 Steve Mulder(Holandia)

Steve Mulder był pierwszym,zagranicznym artystą,który miał okazję zaprezentować się polskiej publiczności. Dla tych osób,które choć trochę znały wcześniej twórczość Steve'a,mógł on być łakomym kąskiem tego wieczoru. Został on przecież tak niedawno uznany za producenta 2008roku przez samą ikonę muzyki klubowej, Carla Coxa. Grał z nim wiele ciekawych imprez,co zaprocentowało wieloma muzycznymi kontraktami. Tym razem miał pokazać,co potrafi,w naszym kraju. Można powiedzieć,że zaskoczył chyba jednego nie przekonanego do niego tego wieczoru niedowiarka. Na początek muzyczny kąsek od Dubfire'a,"Roadkill" w remiksie Breakfast. W tym momencie miły i sympatyczny pan z kraju wiatraków zaczął swoją muzyczną przygodę od swoich znanych tracków (Elektronika,The Main Event,Anema,Spring Break). Przez 75minut było wszystko-vocale,electro,mocniejsze brzmienia(tech-trance),dla każdego coś miłego. W jego secie przewinęli się również tacy artyści,jak : Funkagenda,Josh Wink czy nawet Christian Smith & John Selway w "Total Departure". Steve'a miałem okazję usłyszeć w Polsce po raz pierwszy i mogę powiedzieć z ręką na sercu,że swoim występem napewno znalazł on swoich nowych fanów.

22.45-0.00 Kyau&Albert(Niemcy)

Kwadrans przed godziną 23 pojawili się dwaj,przesympatyczni panowie z naszej,zachodniej granicy,niemiecki duet-Ralph Kyau&Steven Albert. W tym przypadku można otwarcie powiedzieć,że tych artystów nie trzeba było nikomu przedstawiać. W wielu krajach(także u nas)ich kawałki są tak popularne,że niejeden szanujący się klubowicz potrafiłby zaśpiewać utwór "a capella". Reakcja publiki mówiła jedno: dla wielu zgromadzonych była to osobista gwiazda wieczoru. Już samym początkiem pokazali,że ich set dla wielu będzie nie zapomnianym przeżyciem,Reflekt"Need To Feel Loved(Adam K & Soha 2009 rmx). Wobec tego seta nie można było przejść obojętnie. Każdy kawałek zarażał swoim pięknym vocalem. Pojawili się: Armin van Buuren,Rank1,Arnej,Lange,a także dobrze znane produkcje i remiksy od Ralpha i Stevena. Końcówka seta,to już był niesamowity,muzyczny majstersztyk. Tego nie da się opisać słowami,to trzeba było po prostu usłyszeć.

0.00-1.30 Gareth Emery(Wielka Brytania)

Dokładnie o północy wybił czas głównej gwiazdy wieczoru EnTrance 2009-brytyjczyka,Garetha Emery'ego. Wielu klubowiczów nie było przekonanych na początku czy jednak kulminacyjną gwiazdą wieczoru nie powinien być np.duet Kyau&Albert lub ktoś inny,ale po secie tego pana większa część napewno zmieniła swoje przekonanie,że jednak wybór organizatorów był słuszny. Gareth zaprezentował to,co potrafił zawsze najlepiej,"wycisnął" ze swojego seta esencję trance'u i przekazał ją co do ostatniej kropli. Grał swoje produkcje i remiksy(Vampire,Metaverse,Silence z Delerium czy nawet More Than Anything),a także utwory znanych i lubianych-Armina van Buurena,Ferry'ego Corstena,Above&Beyond,Jochena Millera,a nawet samego Richarda Duranda. Po ubiegłorocznym Tunnel Electrocity,teraz jestem pewien,że dalej brytyjczyk jest w świetnej formie,której starczy mu na bardzo długo i z pewnością niejeden jeszcze event z tym artystą będziemy na długo,długo wspominać. 

1.30-2.45 Sied Van Riel(Holandia)

Kolejny,młody talent z Holandii,który pokazał się z dobrej strony polskim ludziom. Jeszcze tak niedawno przecież stworzył oficjalnie hymn tegorocznej edycji EnTrance 2009-Darklight(EnTrance 2009 Anthem),którego sam zagrał podczas swojego seta. Grał oprócz tego wiele innych tracków:swoje"M.M.E.","Rush" czy "Contrast" z Claudią Cazacu,remiksy(Blank&Jones feat.Bobo"Where You Belong")czy takie znane perełki:Paul van Dyke"New York City",Ferry Corsten feat.Betsie Larkin"Made Of Love"czy Super8 & Tab"Helsinki Scorchin". Przeplatał w swoim występie klimaty electro,progressive,a także samego trance'u. Remiks jego kawałka"Riel People Know" w wykonaniu W & W był zabójczy. Na sam koniec wyszedł przed scenę i pożegnał się godnie z "naszą" publiką,za co otrzymał ogromny aplauz od zgromadzonych ludzi. 

2.45-4.00 Greg Downey(Wielka Brytania)


O godzinie 2.45 przyszedł czas na artystę,na którego w przekroju całego eventu,ja osobiście najbardziej czekałem-kolejny(po Gareth'ie Emery'm)przedstawiciel brytyjskiej sceny klubowej,Greg Downey. Już sam początek seta stał się bardzo okazały-Prodigy"Omen"(Noisia rmx). Dalej już tylko było lepiej i lepiej. Było widać,że w większości seta Greg przedstawiał siebie(utwory,remiksy,styl grania). Duża ilość swoich produkcji(Grade A,Stadium,King Dong,Vivid Intent czy Once Again)i remiksów(Burnin Up,Wide Open Space,Please don't go)przyjęła się po prostu świetnie i mimo póżnej godziny(grał jako przedostatni artysta)zachęcała jeszcze bardziej. Greg oczywiście również świetnie się bawił na scenie-skakał,miksował,pozdrawiał publiczność stojąc na Dj-ce,ukazując swój brytyjski temperament. Licząc na niego najbardziej w line-up tegorocznej edycji,szczerze nie żałuję ani minuty spędzonej w czasie jego występu. Pokazał,co potrafi,w jak najlepszym tego słowa znaczeniu. Mam nadzieję,że już niedługo będzie można go muzycznie usłyszeć i zobaczyć z przyjemnością po raz kolejny w Polsce. 

4.00-5.15 Soundplayers(MDT Agency,Koszalin,Polska)


 

Jako ostatni zaprezentował się koszaliński duet agencji MDT - Soundplayers(Arthur K i Mac C). Od początku było wiadomo,że nie mieli zamiaru zakończyć tego wszystkiego na spokojnie. Zaczęli od Marco V "Yourney Into A Sound",dalej jeszcze przemycili Daft Punk"Around The World",Public Domain"Operation Blade"(Scott Project 2009 rmx), Ronald Van Gelderen vs Re-Ward-Dirty Twice,kończąc wszystko Orjanem Nilsenem"La Guitarra"w remiksie Markusa Schossowa

Podsumowując,piąta edycja EnTrance 2009 w Bydgoszczy udała się na dobrym poziomie,może nie było jakiś niewyobrażalnych tłumów,ale wobec konkurencji imprez tego samego dnia(Trance Revolution w Manieczkach i Trance Energy w Holandii),było bardzo dobrze.Można powiedzieć,że agencja MDT wobec wcześniejszych obaw o frekwencję mogła być bardzo zadowolona,a ludzie mogli cieszyć się z dobrze zorganizowanego eventu,ze świetną,muzyczną oprawą muzyki trance,która zapewne ponownie zawita do Bydgoszczy już za ROK.

Data publikacji : 12 marca 2009 godz. 09:49
Wykonanie Peter Soft 2008 | Muzyka klubowa - Wortal Muzyki Klubowej Club Life wszelkie prawa zastrzeżone © | Alfa Version
Aktualności klubowe Wywiady Nowości wydawnicze Fotorelacje z imprez Relacje z imprez Spis klubów Kalendarz imprez Eventy Sylwetki Oprogramowanie Sprzęt Patronat Współpraca Redakcja Dj's Team Konkursy Kontakt muzyka grecka